Czekać…
Elena
zamknęła książkę i odłożyła ją na stolik. Poprawiła ciemną, luźną sukienkę i
westchnęła. Zerknęła na drzwi, ze smutkiem w oczach położyła dłonie na, nieco
wypukłym, brzuchu i blado uśmiechnęła się z czułością. Znów czekała… Nie było
dnia, żeby nie wyglądała, kiedy Stefano wróci. Zawsze otwierał drzwi,
odnajdywał ją wzrokiem, uśmiechał się najpiękniejszym uśmiechem jaki widziała i
w kilka sekund stał przed nią. Czasem podnosił ją i obracał wokół siebie, mocno
przyciskając do swojego ciała… Czasem z niewinnym wzrokiem wyjmował z za pleców
kwiaty i wzuwał je jej w dłonie… A czasem mocno przytulał, całował w czoło i
patrzył na nią z takim zachwytem, że dziewczyna z zawstydzenia przymykała oczy.
Później zazwyczaj siadali na sofie w salonie. Brunetka kładła się, opierając
głowę na Jego kolanach, słuchała długich historii o wszystkim co wydarzyło się
tego dnia i poddawała nierównemu głaskaniu jej głowy. Czasem zasypiała, gubiąc
się pomiędzy cegłą a dachówką. Wtedy Stefano przenosił ją do łóżka, w
chłodniejsze dni przykrywał nawet cienkim kocem, kładł się obok niej i patrzył
jak śpi. A kiedy wstawała pierwszym co mogła zobaczyć był Jego uśmiech.
czwartek, 13 lutego 2014
poniedziałek, 13 stycznia 2014
|108|. STEFANO: „Nie widział żadnych niepokojących zmian.”
Dzielił
czas pomiędzy Elenę a budowę, na której pomagał. Od rozpoczęcia prac minął
tydzień. Rozebrano stare ściany i resztki podjazdu, uprzątnięto teren i dzisiaj
rozpoczęło się kopanie. Stefano stał obok, pochylającej się nad projektem,
kobiety. Carmen miała na sobie strój roboczy, jednak nieco podkreślający jej
smukłe ciało, blond czuprynę zakrywał kask. Kolejny raz warknęła niezadowolona
i nim chłopak zdążył się odezwać była już kilka metrów od niego energicznie
tłumacząc coś swojemu podwładnemu. Wróciła równie szybko kręcąc głową z
niezadowoleniem. Kolejny raz pochyliła się nad papierami i kreśliła coś na nich
nerwowo. Podnosiła się tylko, by rozejrzeć się wokół siebie i znów powracała do
zajęcia.
Autor:
Olivia.M
czwartek, 2 stycznia 2014
014. 2013 vs 2014
Miało być podsumowanie, ale dorzucę jeszcze "cele" na nowy rok.
2013
- podjęcie kilku ważnych i najważniejszych decyzji życiowych
- uwolnienie od Zła
- rozpad kolejnej przyjaźni
- śmierć osoby, która była dla mnie zbyt ważna
- D-day Hel
- powrót do pisania Eleny
- teoretyczna dorosłość (właściwie tylko posiadanie dowodu)
- chrzciny
- zorganizowanie "teatru cieni" na święta
Autor:
Olivia.M
Subskrybuj:
Posty (Atom)